Instagram promuje otyłość i odrzuca reklamy zdrowego żywienia

Gigant mediów społecznościowych promuje zdjęcia otyłych ludzi w imię „pozytywnego nastawienia do ciała”, jednocześnie odmawiając przyjmowania reklam zdrowego żywienia, które zawierają zdjęcia przedstawiające ludzi o dobrze umięśnionych ciałach. Guru fitness, Alex Feinberg, napisał na Twitterze o tym problemie, zauważając, że kampania reklamowa dotycząca odchudzania, która zawierała zdjęcia jego udanego programu dietetycznego, została zablokowana przez Instagram.
 
Podano powód, wedle którego materiał promocyjny „wykorzystuje obrazy, które nadmiernie koncentrują się na ciele osoby lub jakiejkolwiek części ciała” i że „może to sprawiać, że użytkownicy poczują się źle w swoim ciele oraz jest sprzeczne z naszą podstawową wartością, jaką jest wspieranie pozytywnej globalnej społeczności.” Feinberg porównał następnie odrzucenie swojej reklamy do zdjęcia chorobliwie otyłej kobiety, która ma ponad 500 000 obserwujących, z czym Instagram zdaje się nie mieć problemów.

„Instagram boostuje tę dziewczynę do ponad 500 000 obserwujących i nie pozwala mi reklamować zdjęć bez koszulki, ponieważ „mogą one sprawiać, że użytkownicy poczują się źle”. Koniec jest bliski, ludzie” – napisał na Twitterze Feinberg. „Wyobraź sobie, że zamiast zabijać ludzi, mówiąc im, że są piękni w każdym rozmiarze, pomoglibyśmy im schudnąć” – dodał.
 
Otyłość jest powiązana z wieloma okropnymi, zagrażającymi życiu chorobami i stanami, w tym z wysokim ciśnieniem krwi, cukrzycą typu 2, chorobą wieńcową serca, udarem, chorobą pęcherzyka żółciowego i chorobą zwyrodnieniową stawów. Promowanie pozytywnego nastawienia do ciała jest równie absurdalne, jak promowanie „pozytywnego nastawienia do palacza”.
 
Badania pokazują również, że tak zwany “fatshaming” (zawstydzanie kogoś z powodu jego otyłości)… działa. Przełomowe badanie przeprowadzone przez ekspertów od otyłości w 2014 roku wykazało, że „chęć poprawy własnej wartości” była jednym z najważniejszych czynników motywujących ludzi do odchudzania. Co nam to mówi? Że zachęcanie “ciałopozytywnych” do „kochania siebie”, tak jak robi to ruch body positive, jest najgorszą możliwą wiadomością, jaką możesz wysłać ludziom, jeśli chcesz, aby schudli oraz byli zdrowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *