Studenci chcą zakazać negatywnych określeń kojarzonych z kolorem czarnym

Studenci uniwersytetu w Manchesterze domagają się zakazania używania słowa „czarny” na wykładach i w podręcznikach, twierdząc, że symbolizuje ono „sytuacje negatywne”. Uważają, że użycie koloru jako przymiotnika wywodzi się z „historii kolonialnej”, która stała się przestarzała w następstwie ruchu Black Lives Matter.

Zwolennicy wzywają do usunięcia powszechnie używanych zwrotów, takich jak „czarna owca” ze slajdów z wykładami i książek, podczas gdy obawy dotyczące np. „szantażu” (ang. blackmail) i „czarnego rynku” zostały podniesione podczas prowadzonej przez związki studenckie kontroli obaw o rasizm na kampusie. Uniwersytet oświadczył, że przygotowuje się do wprowadzenia nowych szkoleń i badań w odpowiedzi na niepokój w celu zwalczania „rasistowskiej terminologii” i „agresji”.

W dokumentach, które pozyskała gazeta The Telegraph, osoby studiujące nawołują: „Uniwersytet ma zakazać używania tych słów wymienionych powyżej oraz jakiegokolwiek innego użycia słowa „czarny” jako przymiotnika wyrażającego negatywne konotacje”. Dzieje się tak, ponieważ czerń jest „językowo i metaforycznie kojarzona z negatywnymi sytuacjami” i „używana do złych i niesmacznych sytuacji lub przedmiotów”.

Jest to część „akceptowanej świadomości” używania kolorów jako przymiotników, która „sytuuje się w historii kolonializmu” – stwierdzono w dokumencie. Studenci ze wschodnioafrykańskich, sudańskich i nigeryjskich stowarzyszeń zgłosili również, że terminy takie jak „czarna lista” i „biała lista” powinny być wykluczone z wszelkiej pisemnej korespondencji. Twierdzą, że zakaz ten powinien dotyczyć uniwersyteckich prac naukowych, slajdów z wykładów i książek publikowanych przez pracowników.

Uniwersytet w Manchesterze, będący częścią elitarnej Russell Group, odpowiedział na obawy studentów informując, że zajmie się językiem, który „dzieli i nie integruje”. Opracowywany jest program szkoleniowy oparty na „ustaleniach dotyczących codziennej agresji” i “używania terminologii rasistowskiej”.

Rzecznik powiedział: „Na naszej uczelni nie ma miejsca na rasizm i dyskryminację, a cała nasza społeczność studentów i pracowników ma prawo oczekiwać, że będą traktowani równo i sprawiedliwie oraz będą mogli pracować i studiować w bezpiecznym i satysfakcjonującym środowisku.” Raport Race Matters stwierdza, że ​​instytucja skonsultuje się w sprawie „odpowiedniego języka, aby zapewnić włączenie lingwistyki inkluzywnej i opartej na naszych wartościach”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *